Od kilku nocy nie udaje mi się zasnąć wcześniej niż po 4.00, ewentualnie po 3.00, więc takie nocne "natchnienie" na mnie spadło, ale gdyby tak się nad tym zastanowić, noc to idealna pora na wiele rzeczy, nie mówię o spaniu, czy seksie. Można grać, czytać, myśleć, słuchać, oglądać, rozmawiać, nawet samemu ze sobą. Nocą jeśli nikt z naszych towarzyszy nie usłyszy, to nie weźmie za wariata :-D Ale można z kimś spędzić noc na pogaduchach właśnie, ja mam kilka takich nocy za sobą. To jest świetna pora na pogawędkę. A ile czasu na rozmyślanie, jeśli jednak dla was to byłby czas na tęsknocie spędzony, to jednak idźcie spać.
Dobranoc, może i ja w końcu zasnę :-)
Już się wyspałam... zajęło mi to godzinę. Teraz kawka i coś słodkiego :-)
OdpowiedzUsuń